Wczoraj w kresce nad ź u Moniki Olejnik Jadwiga Staniszkis tłumaczyła Jarosława Kaczyńskiego, twierdząc, że ma prawo do wyżalenia się aby oczyścić się z traumy związanej ze śmiercią brata bliźniaka. Niewątpliwie śmierć najbliższych mocno odbiła się na psychice byłego premiera.
Jarosław Kaczyński jak się okazuje doznal autentycznej przemiany. Stąpił do piekieł i oczyścił swe szaty w krwi smoleńskiej. W trakcie wyborów szukał nowej tożsamości, dla zdobycia władzy w pałacu usiłował być dobry i łagodny niczym Jezus. Chciał siać pokój i zgodę, wybaczać winy, nie pamiętać złego. Jednał się z wrogami, nie dbał o podziały historyczne. Niestety dla Jarosława Kaczyńskiego (i swoją dorgą także dla polskiej polityki) próby te nie przyniosły sukcesu. Polityczny Chrystus nie został Prezydentem i nie odnowi oblicza tej Ziemi.
W kilka dni po zakończeniu kampanii Jarosław Kaczyński nie kontynuował swojej przemiany. Po starciu z Januszem Palikotem porzucił swą wschodnią ścieżkę pokoju i wkroczył na nordycką drogę walki. Jarosław Kaczyński nie stał się Buddą, stał się Gandalfem Białym.
Dziś już wiemy, że niedoszły prezydent w trakcie swej przemiany uzyskał nowe zdolności. Obok już wcześniej posiadanej umiejętności wchodzenia w posiadanie porażających tajemnic oraz jasnowidzenia, Jarosław Kaczyński posiadł zdolność wyznaczania standardów moralności. Nie wystarcza mu, że jego zwolennicy potrafią już sprawnie oceniać kto jest prawdziwym polakiem i prawdziwym patriotą, sam postanowił decydować o tym co jest moralne a co nie.
Dziś się okazało, że jeżeli ktoś ma inne zdanie na temat krzyża przed pałacem prezydenckim niz on popełnia moralne nadużycie.
Nowa umiejętność jest dopiero w powijakach i odnosi się na razie jedynie do sprawy krzyża i zastąpienia go pomnikiem. Jednak znając zacięcie z jakim Jarosław Kaczyński potrafi rozwijać swe talenty nie minie kilka dni, gdy zdolności oceniania co jest moralnym nadużyciem, a co nie rozszerzą się na inne kwestie polityczne.
Biada nam, a wszystko przez Barloga(Trolla)-Palikota.



Żadnych konkretów, ważne by dokopać "Kaczorowi".